Wtorek, 07 Wrzesień 2010r. Imieniny obchodzą: Regina, Marek, Ryszard
Wybory tuż

Zbliżają się kolejne wybory. Wreszcie zweryfikujemy sondaże poparcia dla partii. Ale jakie wybory? Otóż, proszę Państwa, wybory do Parlamentu Europejskiego.

Sąd wprowadza cenzurę?

Sąd warszawski, korzystając z chwilowego zamieszania, przejął w Polsce władzę i wprowadził cenzurę. Zabroniona jest wszelka krytyka rządu oraz rządzącej w kraju Platformy Obywatelskiej.

Wywiad Tygodnia

Marek Śpiewankiewicz

 

Rozmowa z prezesem Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych "Partnerstwo"

Nie chcą oczyszczalni ścieków

Ponad 60 mieszkańców Gorzędowa uczestniczyło w zebraniu wiejskim, zwołanym przez sołtysa i jednocześnie radnego Jacka Ozgę. Nie podoba się im proponowana lokalizacja budowy oczyszczalni ścieków. W tej sprawie chcieli podyskutować z burmistrzem, który jednak zignorował mieszkańców i na zebranie nie przybył.

Miejscowy radny Artur Wiewióra odczytał zebranym treść zaproszenia, z którego wynikało ponad wszelką wątpliwość, że burmistrz został prawidłowo powiadomiony. Nie usprawiedliwił jednak swojej nieobecności.
Niemniej zebranie odbyło się w rzeczowej i konstruktywnej atmosferze. Zarówno mieszkańcy, jak i radni uczestniczący w zebraniu, byli wyjątkowo jednomyślni. Proponowana lokalizacja oczyszczalni ścieków jest nie do przyjęcia z wielu powodów.
Jako pierwszy w dyskusji głos zabrał ks. Cezary Kaleta, proboszcz parafii Gorzędów, który powiedział, że proponowana lokalizacja oczyszczalni tuż przy cmentarzu jest złym pomysłem.
- Z reguły takie obiekty buduje się gdzieś na obrzeżach miejscowości. Jako zarządca cmentarza powinienem być poinformowany przez inwestora, że w bezpośredniej bliskości obiektu planowana jest budowa oczyszczalni - mówił. - Jednak dopiero od parafian dowiedziałem się, że istnieją takie plany. Ubolewam, że na dzisiejsze spotkanie nie przyjechał burmistrz. Podejrzewam, że gdyby był wśród nas, wiele spraw udałoby się wyjaśnić od ręki - dodał proboszcz Kaleta.
Zdaniem Andrzeja Pawelca, inwestycja jest realizowana od końca. Najpierw wybudowano sieć, a teraz gmina chce przystąpić do budowy oczyszczalni, tymczasem powinno być odwrotnie. Zwłaszcza że proponowana lokalizacja budzi uzasadnione kontrowersje i protesty wśród mieszkańców Gorzędowa.
- Jeszcze nie tak dawno pytałem burmistrza, gdzie zaplanowano budowę oczyszczalni. Otrzymałem lakoniczną odpowiedź, że „gdzieś tam” - mówił Andrzej Pawelec.
Radna Zofia Rożniatowska, mimo że nie jest mieszkanką Gorzędowa, w pełni identyfikuje się z mieszkańcami. Zaproponowała, żeby na najbliższą sesję przyjechała delegacja mieszkańców i wsparła tych radnych, którzy opowiadają się przeciwko lokalizacji oczyszczalni.
Były radny Andrzej Kułak stwierdził, że wielokrotnie pytał burmistrza o lokalizację oczyszczalni. Odpowiedź była zawsze jedna i arogancka: „a co to was obchodzi?”.
Z kolei były burmistrz Tadeusz Gaworski oznajmił, że pytał wielu fachowców w tej sprawie - wszyscy stwierdzili, że forsowana przez Turlejskiego lokalizacja jest nietrafna z wielu względów.
Podobne zdanie ma również Bogdan Pawłowski. Podkreślił, że przy prawidłowej i dalekosiężnej polityce można było uniknąć budowy oczyszczalni w Gorzędowie, a tę miejscowość podłączyć do oczyszczalni w Kamieńsku. Wcześniej jednak należało pomyśleć o odpowiednim przekroju rur na terenie Barczkowic i Kamieńska.
- Prawdopodobnie wybudowanie jednej przepompowni załatwiłoby sprawę - podkreślił Pawłowski.
Zupełnie inne zdanie w tej sprawie prezentuje burmistrz Grzegorz Turlejski, który twierdzi, że było to zebranie Jacka Ozgi z mieszkańcami, a nie z burmistrzem.
- Wpłynął do mnie protest mieszkańców Grzędowa w sprawie lokalizacji oczyszczalni i w pełni go podzielam. W mojej ocenie propozycja mieszkańców jest sensowna i ma swoje uzasadnienie. Wobec tego nie wiem skąd to całe zamieszanie – twierdzi Turlejski.

KoS
 

Boks na skróty
 
Czy na "grzybku" powinien zostać wybudowany nadajnik telefonii komórkowej?
TAK
NIE
NIE MAM ZDANIA