Wtorek, 07 Wrzesień 2010r. Imieniny obchodzą: Regina, Marek, Ryszard
Wybory tuż

Zbliżają się kolejne wybory. Wreszcie zweryfikujemy sondaże poparcia dla partii. Ale jakie wybory? Otóż, proszę Państwa, wybory do Parlamentu Europejskiego.

Sąd wprowadza cenzurę?

Sąd warszawski, korzystając z chwilowego zamieszania, przejął w Polsce władzę i wprowadził cenzurę. Zabroniona jest wszelka krytyka rządu oraz rządzącej w kraju Platformy Obywatelskiej.

Wywiad Tygodnia

Marek Śpiewankiewicz

 

Rozmowa z prezesem Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych "Partnerstwo"

Nauczyciele porozumieli się z miastem

Kiedy wiceprezydentem miasta m.in. do spraw oświaty była Ewa Skorupa, wyniknęła sprawa wynagrodzenia dla nauczycieli uczących w klasach zintegrowanych w szkołach i przedszkolach. Dyskutowano wtedy nad formą, ponieważ ze względów formalnych nie można było płacić pedagogom za trudne warunki pracy. Tymczasem klas integracyjnych z roku na rok przybywało.

- W związku z zaistniałą sytuacją ustaliliśmy z wiceprezydent Ewą Skorupą, że nauczyciele klas zintegrowanych otrzymają wyższy dodatek motywacyjny, który wyniesie 10 proc. i będzie zabezpieczony w budżecie miasta - mówi Marianna Wasiak-Zbrojewska, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego w Bełchatowie.
Ile to jest 10 proc. dodatku motywacyjnego? Jeżeli nauczyciel przeprowadził w klasie zintegrowanej np. 15 godzin miesięczne, a jego stawka za godzinę wynosiła np. 20 złotych, to otrzymał 30 złotych dodatku motywacyjnego.
Kierujący placówkami oświatowymi dyrektorzy respektowali to zarządzenie. Po zmianach personalnych w szkołach oraz w urzędzie miasta wszystko się zmieniło.
- We wrześniu ubiegłego roku dowiedzieliśmy się, że nauczyciel wychowawca klasy integracyjnej przy pełnym etacie ma tylko 4 proc. dodatku motywacyjnego - twierdzi prezes ZNP.
Związki zwróciły się do wiceprezydenta Janusza Mękarskiego z prośbą o wyjaśnienie sprawy. Otrzymały odpowiedź, że wysokość dodatku motywacyjnego dla poszczególnych nauczycieli leży w gestii dyrekcji placówek.
Od 23 stycznia br. zaczęła obowiązywać nowelizacja Karty Nauczyciela. Należało więc zmienić regulaminy wynagradzania. W związku z tym związki zawodowe nauczycieli, a w Bełchatowie są cztery (ZNP, NSZZ Solidarność, Sierpień ’80 i Solidarność „Oświata”), postanowiły wyjaśnić sprawę dodatków nauczycieli uczących w klasach zintegrowanych. Odbyły się trzy spotkania z dyrektor oświaty Elwirą Antońską. Każdorazowo zespół negocjacyjny UM zmieniał się. Związki nie dogadały się z miastem, ponieważ prezydent upierał się przy 4 proc. dodatku. Potem UM wyraził zgodę na 5 proc., jednak taki dodatek mają inni nauczyciele; ponadto jest on uwarunkowany decyzją dyrektora placówki, który może przyznać dodatek konkretnemu nauczycielowi, ale nie musi. Nic więc dziwnego, że takie rozwiązanie nie usatysfakcjonowało związkowców. Protokół rozbieżności nie został podpisany. Na sesję poszedł więc projekt uchwały bez uzgodnień ze związkami zawodowymi.
- Nie widząc innego wyjścia, zwróciliśmy się do radnych z prośbą o interwencję - informuje M. Wasiak-Zbrojewska. - W efekcie radni zobowiązali wiceprezydenta do uczestnictwa w negocjacjach (do tej pory na spotkaniach nie bywał), za co im serdecznie dziękujemy - podkreśla prezes.
30 marca w spotkaniu ze związkowcami wziął udział wiceprezydent Mękarski. Strony doszły do konsensusu, ustalając dodatek motywacyjny w wysokości 8 proc. za godzinę przepracowaną w klasie zintegrowanej.
- Bardzo dobrze, że UM widzi potrzebę nauki dzieci niepełnosprawnych - mówi jedna z nauczycielek. - Ale musi też chociaż symbolicznie docenić pracę ludzi, którzy z tymi dziećmi pracują - dodaje.
Za przyjęciem uchwały w tej sprawie na nadzwyczajnej 37. sesji rady miasta głosowało 17 radnych, jeden wstrzymał się od głosu.

(boj)
 

Boks na skróty
 
Czy na "grzybku" powinien zostać wybudowany nadajnik telefonii komórkowej?
TAK
NIE
NIE MAM ZDANIA