Wtorek, 07 Wrzesień 2010r. Imieniny obchodzą: Regina, Marek, Ryszard
Wybory tuż

Zbliżają się kolejne wybory. Wreszcie zweryfikujemy sondaże poparcia dla partii. Ale jakie wybory? Otóż, proszę Państwa, wybory do Parlamentu Europejskiego.

Sąd wprowadza cenzurę?

Sąd warszawski, korzystając z chwilowego zamieszania, przejął w Polsce władzę i wprowadził cenzurę. Zabroniona jest wszelka krytyka rządu oraz rządzącej w kraju Platformy Obywatelskiej.

Wywiad Tygodnia

Marek Śpiewankiewicz

 

Rozmowa z prezesem Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych "Partnerstwo"

Czy będą dalsze zwolnienia?

Pracownicy radomszczańskiego Famegu wciąż boją się o swoje dalsze losy. Istnieje bowiem realne zagrożenie, że w najbliższych dniach kolejne osoby stracą pracę.

Wiele wskazuje na to, że radomszczański producent mebli - Fameg - nie wyjdzie na prostą. Choć władze zakładu twierdzą, że fabryka jakoś sobie radzi, pracownicy boją się jutra.
- Wielu moich znajomych straciło już pracę. Ja na szczęście jeszcze pracuję. Nie zarabiam tu kokosów, ale najważniejsze, że jest praca. Nie wiem jednak, jak długo to będzie trwało, bowiem chodzą słuchy o dalszych zwolnieniach - powiedziała nam jedna z pracownic. - Nie mam już 20 czy 30 lat będzie mi trudno znaleźć nową pracę - dodała.
- Najgorsze jest to, że władze fabryki nic nie chcą mówić. Twierdzą, że wszystko jest w porządku, ale do nas i tak co pewien czas docierają informacje o kolejnych zwolnieniach. Poprzednie plotki okazały się prawdziwe, obawiam się, że i teraz tak będzie - dodała inna z kobiet.
Na łamach regionalnej prasy prezes Famegu uspokaja, twierdząc, że nie planuje dalszych zwolnień. Co innego twierdzi jednak Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych w Łodzi.
- Trudno jest w tej chwili powiedzieć cokolwiek na temat liczb. Jednak z tego, co się orientuję, władze fabryki będą szły w kierunku likwidacji i dalsze wypowiedzenia nastąpią z końcem listopada i w grudniu - oznajmiła Beata Naze, zajmująca się w FGŚP radomszczańskim Famegiem.
Nieoficjalnie mówi się, że do końca roku z pracą może pożegnać się nawet 190 osób.
Mimo iż w radomszczańskim pośredniaku jest wiele ofert dla stolarzy, załoga Famegu i tak jest pełna obaw. Boją się przede wszystkim ci, którzy przez większość swego zawodowego życia związani byli z Famegiem i teraz nie wyobrażają sobie, by się to mogło zmienić…


wb
 

Komentarze

Kasia Kasińska

2009-02-20 21:45

Wreszcie znalazł się ktoś odważny, żeby sprzeciwić się dyktaturze samorządowej. Porażka władz Kamieńska w utrzymywaniu trzody.
Rafał....

2009-02-08 09:44

Komentarz do artykułu zamieszczonego powyżej jest za długi, brakuje tricków redakcyjnych i paru innych pierdół, które by powodowały, że chciałoby się go przeczytać. Co do warstwy merytorycznej się nie wypowiadam.
solidaruch

2008-12-13 23:06

Na moja wiedzę, wynikającą z obserwacji polityki III RP, winę za problemy Metalurgii i Famegu ponoszą liberalno-lewicowi politycy tamtego okresu (Wałęsa, Balcerowicz, Geremek i Kwaśniewski ze swoim zapleczem wyborczym, które kilkanaście lat głosowało na ich UW, KLD, BBWR, SLD i obecnie PO). Zastosowali oni w Polsce skompromitowaną politykę zbyt pośpiesznej prywatyzacji Balcerowicza, wtłaczając za wszelką cenę najlepsze polskie firmy m.inn. radomszczańską Metalurgię i Fameg do t.zw. Funduszy Inwestycyjnych. Ok.80% najlepszych polskich firm w całym kraju znajdujących się w Funduszach Inwestycyjnych ma podobne problemy jak Metalurgia i Fameg. I nie uratują ich na pewno prezydenci jakiegoś miasta, bo samorządy nie mają takich kompetencji ani mocy sprawczej. Politycy centroprawicy (Kaczyński, Olszewski, Macierewicz i związani z nimi działacze Solidarności jak Walentynowicz, Gwiazda, Wyszkowski itp). Ostrzegali oni kilkanaście lat temu przed tragedią wynikającą ze złodziejskiej prywatyzacji. Ale tą gorzka prawdę ośmieszano jako niepoprawność polityczną a tzw oszołomów przemilczano. Pamiętam jak straszono też niezorientowanych ludzi oszołomami z prawicy aby liberalno-lewicowi politycy wraz z rodzinkami oraz ich kumple z SB wraz z założonymi gangami oraz licencjonowani kapitaliści z USA, Izraela, i UE mogli się nachapać. Dziś mamy nielicznych, ale b. bogatych czerwonych baronów, powiązanych z kapitałem zachodnim, którzy za sprzedane pośpiesznie państwowe banki i fabryki pławią się w dobrobycie i gardzą drobnym polskim kapitałem. I choć wielu z tych pseudo-kapitalistów już siedzi a inni będą siedzieć, to nie uratuje to upadających polskich firm. Bezrobocie i bieda widoczne były przecież od wielu lat. Cóż, czerwoni z liberałami mając olbrzymią złodziejską kasę i większość posłusznych sobie mediów zakładanych przez SB-WSI, przekonali do swojej zgubnej polityki b. dużą część społeczeństwa a i niektórych działaczy z Solidarności nie tylko z Famegu i Metalurgii, bo OPZZ zawsze wykonywała polecenia SLD aby jak najwięcej sprywatyzować , czyli ukraść. Po aferze Rywina i innych przekrętach SLD straciła na popularności ale ludzie z tych środowisk jak wspomniałem wyżej bezkrytycznie zagłosowali na PO z PSL. Wcześniej wybierali swoich prześladowców do parlamentu oraz powoływali dwukrotnie postkomunistyego prezydenta RP, co to nie miał magistra i po pijaku lubił zatańczyć i zaśpiewać. Dziś już nie da się naprawić kilkunastoletnią złą politykę prywatyzacyjną w III RP, nie wspominając 45-letniego okresu komunizmu, który ponoć był taki postępowy a rozpad się w całej Europie Wschodniej. Większość byłych państw socjalistycznych ma podobnie jak Polska problemy z przedsiębiorstwami, choć bezrobocie, bieda i emigracja za chlebem wyglądają u nich różnie. Owszem to wszystko jest marnym pocieszeniem dla rozgoryczonych i nadal nieinteresujących się brudną polityką ludzi. Ostatnie wybory pokazały, że tylko 45% ludzi obchodzi polityka. Ale jak widać, gdy ludzie nie interesują się polityką, to polityka okrutnie zajmie się nimi w postaci upadających fabryk, bezrobocia i biedy.
Boks na skróty
 
Czy na "grzybku" powinien zostać wybudowany nadajnik telefonii komórkowej?
TAK
NIE
NIE MAM ZDANIA