Wtorek, 07 Wrzesień 2010r. Imieniny obchodzą: Regina, Marek, Ryszard
Wybory tuż

Zbliżają się kolejne wybory. Wreszcie zweryfikujemy sondaże poparcia dla partii. Ale jakie wybory? Otóż, proszę Państwa, wybory do Parlamentu Europejskiego.

Sąd wprowadza cenzurę?

Sąd warszawski, korzystając z chwilowego zamieszania, przejął w Polsce władzę i wprowadził cenzurę. Zabroniona jest wszelka krytyka rządu oraz rządzącej w kraju Platformy Obywatelskiej.

Wywiad Tygodnia

Marek Śpiewankiewicz

 

Rozmowa z prezesem Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych "Partnerstwo"

Chcą głowy starosty

Działające w naszym mieście stowarzyszenie „Przywrócić Pamięć” złożyło na ręce przewodniczącego Rady Powiatu Radomszczańskiego pismo, w którym apeluje do starosty Mieczysława Zyskowskiego o złożenie rezygnacji z pełnionej funkcji. Swoje stanowisko stowarzyszenie motywuje doniesieniami na temat współpracy starosty z Wojskowym Służbami Wewnętrznymi w okresie PRL.

Członkowie Stowarzyszenia „Przywrócić Pamięć” w Radomsku, które skupia osoby pokrzywdzone (art. 6 ust. o IPN) i represjonowane przez służby specjalne PRL, uważają, że wszyscy ci, którzy współpracowali z tymi służbami jako tajni współpracownicy (agenci), nie powinni pełnić funkcji publicznych w administracji rządowej lub samorządowej. W świetle powyższego oczekujemy złożenia rezygnacji z funkcji starosty powiatu radomszczańskiego przez pana Mieczysława Zyskowskiego, który przyznał publicznie, że wyraził zgodę na współpracę z WSW w okresie PRL. Sądzimy również, że nasze stanowisko podzielą radni powiatu radomszczańskiego, podejmując stosowną uchwałę - czytamy w piśmie, złożonym przed ostatnią sesją na ręce przewodniczącego rady powiatu Jakuba Jędrzejczaka.
- Decyzję o złożeniu takiego pisma podjęliśmy wspólnie podczas odbytego 25 października 2008 r. walnego zebrania członków stowarzyszenia. Nie była to decyzja tylko zarządu, ale wszystkich członków - powiedział nam Jerzy Lewandowski ze stowarzyszenia „Przywrócić Pamięć”.
Zarówno z treścią pisma, jak i z zasadnością oraz sposobem jego złożenia, nie zgadza się starosta Mieczysław Zyskowski. Uważa bowiem, że nie zasłużył sobie na takie traktowanie, a sam fakt złożenia pisma odbiera jako grę polityczną.
- To, co zrobili przedstawiciele stowarzyszenia „Przywrócić Pamięć”, jest obrzydliwe. To było ewidentne działanie przeciwko mojej osobie. Nikt wcześniej nie zgłosił się do mnie i nie poprosił o wyjaśnienie faktu podpisania przeze mnie dokumentu o współpracy. Postanowiono wydać wyrok skazujący, nie umożliwiając mi żadnej obrony, po prostu miała spaść moja głowa - powiedział nam Mieczysław Zyskowski.
Starosta raz jeszcze podkreślił, że mimo iż podpisał współpracę z WSW, o czym zresztą wspomniał w oświadczeniu lustracyjnym, nigdy na nikogo nie donosił.
- Podpisałem jakiś durny dokument i na tym był koniec. Odbyły się trzy spotkania z funkcjonariuszami, ale z ręką na sercu oświadczam, że nigdy nikogo nie skrzywdziłem. Winni niech się czują ci, którzy dokument podpisali, a następnie donosili. Ja nie mam na sumieniu nikogo, nigdy nie postępowałem niemoralnie - oznajmił starosta.
Zanim na sesji pojawiła się informacja o złożonym przez „Przywrócić Pamięć” piśmie, o wyjaśnienia dotyczące współpracy starosty z WSW wystąpili radni opozycyjni - przedstawiciele Radomszczańskiego Porozumienia Społecznego Razem dla Radomska.
Starosta wyjaśnił, iż fakt podpisania przez niego dokumentu o współpracy miał miejsce w 1981 roku, kiedy rozpoczynał naukę w Wyższej Oficerskiej Szkole Lotniczej w Dęblinie.
- Niestety, miałem nieprzyjemność studiowania w tamtych czasach. Zostałem poinformowany, że niepodpisanie tego rodzaju dokumentu jest równoznaczne z wydaleniem mnie ze szkoły i pokryciem kosztów przeszkolenia. W 1983 roku, kiedy odchodziłem ze szkoły, z listy współpracowników zostałem skreślony. Podkreślam, że złożyłem do wojewody łódzkiego zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, w którym poinformowałem o tym epizodzie mojego życia. Każdy, kto w tamtych czasach podejmował naukę w tego rodzaju uczelni, musiał dokument o współpracy podpisać - oznajmił M. Zyskowski.
Obecnie nie wiadomo jeszcze, jak do złożonego na ręce przewodniczącego Jędrzejczaka pisma odniosą się radni.
- Zgodnie z intencją członków stowarzyszenia „Przywrócić Pamięć”, przeczytałem na sesji to pismo i poinformowałem radnych, iż jest ono do wglądu w biurze rady. Teraz radni będą na ten temat dyskutowali podczas zebrań poszczególnych klubów - poinformował Jakub Jędrzejczak, przewodniczący Rady Powiatu Radomszczańskiego.
Całe zdarzenie starosta Zyskowski podsumowuje krótko.
- Liczy się to, co człowiek ma w sobie, a ja wiem, że nikomu nie wyrządziłem krzywdy. Niestety, metody, które stowarzyszenie „Przywrócić Pamięć” stosuje wobec mojej osoby, są gorsze od tych, które stosowano w czasach PRL.


wb
 

Komentarze

Zosia Lange

2009-04-23 15:18







Jak się podpisało jak Wielgus to warto byłoby się ukorzyć!






jarek

2009-02-03 18:19

Nie chcę bronić Pana Zyskowskiego ani Ciężkiego szefa Stowarzyszenia Przywrócić Pamięć, którego brzydko opisał Fiuty, bo nie znam ich aby polemizować z przeszłością na ich temat. Ale gdyby okazało się, że Ciężki podpisał SBkom lojala, o czym pisze Fiuty, to nie powinien być przewodniczącym Stowarzyszenia przywracającego pamięć ani też domagać się odwołania starosty jak sam jest nie czysty. Natomiast zastanawiam się jakim cudem znalazł się w opozycji do komunistów i ich zbrojnego ramienia czyli Milicji i Służby Bezpieczeństwa taki ormowiec jak Fiuty ciągle atakujący Stowarzyszenie(a wiem to bo wychowaliśmy się na wspólnej ulicy). Jak starsi pamiętają ORMO to Ochotnicze Rezerwy Milicji Obywatelskiej w PRLu, w których służyli z pobudek ideologicznych i finansowych zawzięci komuniści. Powszechnie wówczas było też wiadomo, że ORMO czuwało a Milicja kradła i zgodnie z socjalistyczną sprawiedliwością równo dzielili złodziejskie łupy. Natomiast w pałowaniu ludzi z solidarnościowej opozycji obie formacje MO i ORMO nie żałowały swoich bandyckich sił. Może tylko nieraz bardziej bolała pała ormowca niż milicjanta bo zdarzało się, że ormowcem był dobry znajomy z pracy lub z ulicy, który na co dzień chodził po cywilnemu podobnie jak SBccy tajniacy. Po 1989r ormowiec i opozycjonista Fiuty poszedł ponownie na żołd do komunistów, ich agentów SB np. słynnego Skorpiona, bo okazało się, że w Solidarności nie załapał się na żaden stołek gdyż ma tylko ukończoną zawodówkę. Teraz rozżalony bardzo musi zazdrościć ludziom pokroju Ciężkiego, który był, w-ce prezydentem i przewodniczącym Rady Miejskiej po 1989r. Fiuty dziś służy SBkom i ich agentom oraz zawziętym wrogom lustracji z Unii Wolności, jako bulterier do szczucia na dawnych kolegów z opozycji solidarnościowej. Robi to ma wsparcie finansowe m.inn TW Skorpiona.
To wspólne „towarzystwo” SBcko-milicyjne i ormowskie związane jest z lokalnym komuszym biznesem i ich brukową i kiczowata gazeta. Ta pseudo gazeta lansowała najczęściej na „wielkie autorytety” tych, którzy później dali się poznać jako gangsterzy z pierwszych stron ogólnopolskich gazet. Przypomnę że, jeden taki „autorytet” z Kleszczowa gdy był wojewodą piotrkowskim z PSLu, to za milionowe nadużycia w piotrkowskim urzędzie wojewódzkim, nawet odsiedział dwa lata w więzieniu. Następny lansowany baron SLD, kumpel Millera, w-ce wojewoda piotrkowski i późniejszy prezydent Piotrkowa dostał cztery lata więzienia za korupcję i grożą mu następne procesy. Jeszcze innego „bohatera” tego piśmidła, ministra MSW z SLD skazano prawomocnie na trzy lata więzienia. Ułaskawił go kumpel, ćwierć magister, prezydent wszystkich Polaków, który wielokrotnie gościł w Kwśniewicach pod Radomskiem i pokazywał się publicznie na podwójnym gazie. Ostatnio jako „piękna” lecz pijana twarz LiDu, zepchnął zasłużenie to komusze ugrupowano w niebyt do politycznego kąta. O tych i innych przekrętach „bohaterów” z tej gazety i towarzystwa czyli gangsterach pisały nie raz media ogólnopolskie. Dla odwrócenia od siebie uwagi, redaktor i właściciel tej gazety, sam tropił w mieście i powiecie niektóre urojone sprawy niby jako nieczyste. Najgłośniejsza to sprawa niejakiego „Księcia”, byłego komendanta Policji, który okazał się jednak niewinny, bo ostatecznie został oczyszczony z zarzutów przez prawomocny wyrok Sądu. Warto też przypomnieć, że to piśmidło najczęściej lżyło i pogardzało ludźmi z prawa ale i także wybranymi ludźmi z lewicy, aby zademonstrować swoja faryzejską, zakłamaną bezstronność. Na szczęście wielu ludzi oplutych w obronie własnej czci i godności skierowało sprawy przeciw tej redakcji do Sądu, wygrywając je. Kiczowata gazeta musiała więc ich przeprosić. Myślę, że i tym razem uda się utrzeć gębę właścicielowi tego kiczowatego piśmidła i jego jakiemuś przybocznemu typu Fiuty przez Ciężkiego ze Stowarzyszenia. Pozdro towarzysze
Katarzyna Topolska

2009-01-18 17:34

Starosta MZ czuje się dobrze.Na jubileuszu poseł Witaszczyk ubolewał,że MZ nie piastował tego stanowiska wcześniej-byłoby w powiecie lepiej.Chyba nie mówić.Co to znaczy strach o pracę żony-można rozum stracić.Ciekawe,czy Kaczmarek i radni PSLu posłuchają posła Witaszczyka i dalej będą popierać "cudownego starostę".Test na honor i rozum.Ja już wiem jaki będzie wynik.Wstyd?A co tam!
Andrzej

2009-01-11 17:58

No panie Starosto, to już chyba koniec. Podobno PiS chce cofnąć rekomendację! NARESZCIE !
SR Szczygłowski

2009-01-10 16:25

Jak długo taki człowiek będzie na tym stanowisku.Czy radnym powiatowym to nie przeszkadza?To hańba!!!!
Mały człowieczku od miału,czy ty w ogóle miałeś kiedyś HONOR?Wstyd,wstyd,wstyd..........
Andrzej B

2008-12-19 09:57

Panie mieczysławie troche wstydu co pan tak kurczliwie trzyma sie tego stanowiska ja byłem na szkole oficerskiej i zrezygnowalem jak mi to zaproponowali mógł pan zrobic to samo niepchaj sie pan tam gdzie pana niechcą zresztą w PGK też mieli o panu wyrobioną opinie PIs pana wywindował a teraz pan kracze>
Janek Krasicki

2008-12-11 16:23

Straszna bidula ten nasz starosta. Coś tam podpisał bo mu pistolet do łba przystawili ale od razu wiedział że nie będzie donosił. Następny Walenrod albo Kukliński. I nich nie kłamie że nikomu krzywdy nie zrobił. Sam znam kilku z Radomska którzy na nazwisko Zyskowski dostają szału.
Boks na skróty
 
Czy na "grzybku" powinien zostać wybudowany nadajnik telefonii komórkowej?
TAK
NIE
NIE MAM ZDANIA